W kuchni musiałam zrobić małą reorganizację i pochować ulubiony drób.
Szybciutko uszyłam pokrowiec na chusteczki.
Koło chustecznika postawiłam ulubionego aniołka :)
którego zrobiłam z niepotrzebnych materiałów budowlanych - pozostałości po remoncie.
Oczywiście za pozwoleniem małżonka.
W międzyczasie zdążyłam poskładać jakiś czas zaczętą biżuterię z materiału
którą można zakupić na Artillo
I na końcu wyciągnęłam szopkę z robioną przez mojego brata Tomka z naturalnych materiałów
- a mam ją z dobre 10 lat .... i jeszcze jest cała - widać solidną robotę :)
Nad szopką wisi anioł wykonany w technice decoupage.
Już pomału czas świąteczny
zbliża się krokami
i też chcemy biały puch
poczuć pod stopami.
A tu jeszcze tyle spraw
trzeba zrobić przecież,
bo gdy zjawi się wigilia
i gwiazdka zaświeci.
Ten baśniowy czas świąteczny
tak dzieci raduje,
bo to gwiazdor pod choinką
prezenty pakuje.
Mały drobiazg dla każdego
serdeczny przeznaczy,
czułe słowo,uśmiech serca
bo tak wiele znaczy.
I ja wam przyjaciele
choć jeszcze nie święta,
składam sercem te życzenia
niech płynie kolęda.
Niech się oczy wasze śmieją
i serce raduje,
a miłości moi mili
nigdy nie brakuje.
Kela




